Pomimo upływu czasu, miesięcy ćwiczeń i konsultacji wciąż Arturek nie ma ostatecznej diagnozy swojej przypadłości, dlatego metodą eliminacji/potwierdzenia próbujemy zdefiniować różne pomysły i ukierunkowania, zarówno lekarzy i rehabilitantów, jak i nasze. Rok temu byliśmy w Centrum Kompleksowej Diagnozy i Terapii Logopedycznej w Warszawie na konsultacji w zakresie problematyki zaburzeń ze spektrum autyzmu. Nie stwierdzono wówczas zaburzeń, ale z zaznaczeniem, iż Arturek jest za „młody” na szczegółową diagnozę. Dzisiaj byliśmy w Poradni Rubikon, cieszącej się bardzo dobrą opinią, gdzie Królewicz poddany był  pełnemu wachlarzowi „testów”. Wiedzieliśmy, iż nie jest to jego główny problem, lecz chcieliśmy wyeliminować najmniejszą składową. Dzisiaj miał wspaniały humor, więc pokazał się z najlepszej strony. Diagnoza potwierdziła się: stanowczo nie posiada cech dziecka autystycznego.  Pokój przyjęć był doskonale urządzony, a miłe i doświadczone Panie specjalistki komfortowo poprowadziły spotkanie. Zresztą zadanie ułatwił im tzw pierwszy kontakt – Arturek po wejściu od razu dostrzegł … koniki:) Finałem wizyty w Gdańsku były oczywiści frytki w McD i obcowanie z przyrodą oraz wodą pod różnymi źródłami w parku oliwskim 🙂 Dzień zakończył się tak samo jak rozpoczął. Wpierw rano Arturka dopingowała ciocia Ewa, na koniec trenerem była ciocia Prakseda, zwana od dzisiaj Ciocią Pradeksą 🙂

Dodaj komentarz
Side bar