Upragnione wakacje rozpoczęły się bardzo ciekawie: gorąco, burzowo i intensywnie 🙂 Dzięki organizatorowi konkursu Dziennik Bałtycki/TCZEW i sponsorowi HOTEL MAJEWSKI w Malborku, a przede wszystkim Przyjaciołom głosującym na naszą rodzinę mogliśmy skorzystać z nagrody właśnie teraz. Świetnie zorganizowany, miła i profesjonalna obsługa oraz wiele atrakcji to niewątpliwe zalety hotelu. Królewicz zadecydował, że spędzimy mniej czasu niż zaplanowaliśmy, ale i tak było super: komfortowy pokój, basen, jacuzzi, sauna 🙂 Na kolację do Pizzerii Euro zaprosiła nas Ciocia Ola i zaserwowała przepyszne jedzonko. Zachwycony Arturek nie wiedział, czy zdecydować się na frytki, czy tez zajadać kotlecika 🙂 Polecamy to miejsce! Zwieńczeniem wieczoru była atrakcyjna fontanna malborska, przy której spędziliśmy najwięcej czasu. Arturek był wniebowzięty, również dlatego, że w sąsiedztwie był pomnik króla na koniku. Domyślna jest więc trasa naszych spacerów – pomnik – fontanna – pomnik – fontanna 🙂 Kolejny dzień postanowiliśmy spędzić na Zamku. Ponieważ Królewiczowi baaardzo spodobał się Malbork zadecydowaliśmy, że niesamowity zamek malborski oraz park dinozaurów będą tematem następnych odwiedzin i w ten sposób będziemy celebrować wycieczki do Malborka 🙂 Aby jednak postanowienie zamkowe wprowadzić w życie udaliśmy się do Gniewu, gdzie na zamku odbywał się turniej polsko-francuski. To był strzał w dziesiątkę. Synek oniemiał na widok wielu koników oraz rycerzy (i jednej rycerki) biorących udział w zawodach i w turnieju. Cztery godziny na słońcu minęły bardzo szybko. Dzień poza domem skończyliśmy obiado-kolacją w zajeździe za Gniewem. Zbiegiem okoliczności pojawiły się kolejne atrakcje: mini zoo, piaskownica i plaża. Arturek po raz pierwszy tego lata 🙂 skorzystał z obcowania wodnego. To przygotowanie do odwiedzin Ostrowite. Z kąpieli skorzystałem również ja, jak to mawia nasza Przyjaciółka, zwodowałem się pierwszego lipca 🙂 Dzień nie dobiegł końca, gdyż babcia zaprosiła nas na działkę. Dojrzałe owoce i woda w beczce – to prawdziwa radość. Koniec weekendu to stałe miejsce naszej rodziny – lody przy tczewskiej fontannie, tym razem przy akompaniamencie muzyki. Oby taka pogoda (poza niebezpiecznymi burzami) i atrakcje były przez całe wakacje.

Aktualizacja foto – zapraszamy

Dodaj komentarz
Side bar