Wcześniejsza emerytura z powodu opieki nad dzieckiem

Wcześniejsza emerytura z powodu opieki nad dzieckiem – Przepis nie istnieje, ale obowiązuje

Mimo że zlikwidowane zostały wcześniejsze emerytury, można skorzystać z prawa do zakończenia kariery zawodowej przed 60. rokiem życia. Taka szansa istnieje dla osób, które zajmowały się opieką nad niepełnosprawnym dzieckiem.
Możliwość uzyskania emerytury bez względu na wiek dla pracowników, którzy nie mogli kontynuować zatrudnienia z powodu stanu zdrowia dziecka wymagającego stałej opieki, była przewidziana w przepisach rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 15 maja 1989 r. Utraciło ono moc z dniem 1 stycznia 1999 r. Jednakże w ustawie emerytalnej wprowadzono przepisy przejściowe (art. 186), dające nadal taką możliwość. Wymagane jest jednak spełnienie określonych wymogów na dzień 31 grudnia 1998 r.
Polecamy artykuł znajdujący się pod linkiem

28 Sie 2012
28.08.12 Artur na Uni

Jeszcze słów kilka o wyjątkowym wydarzeniu w życiu Arturka – udział  w meczu piłkarskim. Cieszy mnie osobiście fakt, że wytrzymał aż jedną połowę 🙂 I dodam, że wytrzymał ją dzięki „zabawie na trybunach” kiboli. Atmosfera przez nich tworzona tak bardzo go fascynowała, iż natychmiast zapominał o swoim pomyśle opuszczenia stadionu. Wynika z tego, że Arena w Gdańsku zatrzyma go na cały mecz 🙂 Raz jeszcze dziękujemy Fabianowi za kolejną inicjatywę związaną z naszym synkiem. Ave Fabian 🙂

06 Sie 2012
06.08.2012 Smoczku precz

Od tygodnia Arturek walczy o wymazanie z pamięci smoczka, zwanego titkiem. Walczymy również i my. Wydawało się, iż przejdziemy się spacerkiem, lecz po 3 dniach umiarkowanego spokoju nastąpił napływ wspomnień. W kulminacyjnych momentach, kiedy następuje potrzeba ssania, a dzięki temu uspokajania, wybuch zrozpaczenia ma niesamowitą siłę. Oj ma… Pamięć Arturka od początku nas zaskakiwała, więc zdajemy sobie sprawę, iż pożegnanie i wyrzucenie pociętego smoczka nie załatwia tematu. Teraz najważniejsza rozgrywka toczy się w jego głowie. Charakterny facet da sobie radę, ale trochę to potrwa, bo najpierw musi mu się „zachcieć”. Walcz synku 🙂 Prosimy my i sąsiedzi.

07 Lip 2012
Lipiec 2012. Ostrowite.

Ostrowite odwiedził Królewicz! Polecamy te strony, wyjątkowa plaża i przede wszystkim czyste jezioro. Planowaliśmy zostać na noc, lecz niepewna pogoda pokrzyżowała szyki po raz kolejny. Uciekając przed burzą z Ostrowite, wpadliśmy z deszczu pod rynnę, a raczej pod grad na działce u dziadków 🙂 I tak było gites

Aktualizacja video

06 Lip 2012
Masakrycznie upalnie

Masakrycznie upalnie… Wiem, wiem. Nie powinnam narzekać, przecież na lato każdy czeka z utęsknieniem. Tak samo jest ze mną oczywiście, to najfajniejszy super_hiper okres 🙂 Między innymi dlatego, że Arturkowi nie trzeba zakładać kilku warstw ubrań. Rano wymiana body na body, spodenki, sandałki i chłopak gotowy do wyjścia. Pamiętam, jak w czasie turnusu w Stobnie parę razy dziennie przebierałam synka, gdyż z pokojów mieszkalnych na zajęcia rehabilitacyjne szliśmy przez podwórko. Uciążliwe to trochę. W Zabajce_2 jest bardziej komfortowo pod tym względem. Apropo, od 16.07 kolejny turnus. Tym razem opiekunem będzie babcia 😉 Jak ja sobie poradzę bez Niuniusia…? Pierwsza taka rozłąka. Świetnie, że mama zgodziła się wykorzystać swój urlop i pojechać z Królewiczem, bardzo nam pomaga, bardzo bardzo 🙂 Dziękujemy.  Ciekawe, czy podobną pogodę będą mieli, hmm. Oby bez tych groźnych burz, z silnymi wiatrami i gradem. Dzisiaj mieliśmy wyjechać do Ostrowite na Camping, ale trochę się obawiam o nocną aurę i zrezygnowaliśmy. Na szczęście Sebcio wspaniałomyślnie przyznał mi rację i wyruszymy jutro rano 🙂 Aby jednak ulżyć tytułowemu „masakrycznemu upałowi”, pojechaliśmy na działkę babci i dziadka i młodemu Roskowi odpaliliśmy basenik, w którym chlupał się z niesamowitą przyjemnością. Woda to jego żywioł, jak przystało na Wodnika. Recz jasna sami także skorzystaliśmy z tej mini kąpieli. Lato to piękny okres i niech trwa jak najdłużej.

21 Maj 2012
21.05.2012

Ostatni weekend spędziłem z rodzinką z Złotowie. Odwiedziłem ich w ośrodku rehabilitacyjnym Zabajka 2, gdzie jego Wysokość aktualnie przebywa  z mamusią. Telefonicznie podzieliłem się spostrzeżeniami z Przyjaciółmi i napiszę konkluzję, że szczęście dla Arturka, który jest pod opieką tak wspaniałego personelu, zarówno rehabilitantów, jak i osób zarządzających i opiekujących się obiektem. Polecam z pełną świadomością osobom szukającym pomocy dla siebie lub bliskich tą lokalizację. Jako, że przebywałem na terenie w sob i nd skorzystaliśmy na wolnym czasie Arturka w tą przepiękną pogodę. Oczywiście nie oznacza to „leniuchowania”, więc napiszę raczej – czasie mniej obłożonym rehabilitacją. Generalnie zabawa w piasku, „przybrzeżne” pływanie rowerkiem, chodzenie, głupotki a przede wszystkim karmienie kucyków – to zajęcia rekreacyjne naszej rodziny 🙂 Przyznaję, że 1,5 dnia tam spędzone dało mi w kość. Chwała dla Ani, że z takim spokojem i siłą znosi każdy dzień. Ci co osobiście znają Arturka wiedzą, że jego współpraca zależy tylko od niego i trzeba trafić w aktualne chęci, a „cierpliwość” w okazywaniu niezadowolenia bije rekordy czasowe 🙂  Zgodnie z przewidywaniami Synek coraz śmielej i chętniej poczyna sobie w kontaktach z innymi dziećmi. Nawet nawiązała się, hmm przyjaźń to za duże słowo, ale nazwa nić porozumienia na płaszczyźnie polsko-niemieckiej jak najbardziej jest zasadna. Nic tak nie scala jak błotne zabawy. Zresztą wspomnę, iż renoma ośrodka przyciągnęła dzieci z Norwegii, Anglii i Niemczech. Istne międzynarodowe towarzystwo. Rozpoczęty dzisiaj tydzień będzie jeszcze bardziej wymagający. Trzymam za nich kciuki.

13 Maj 2012
13.05.12

Młody Król pogrążony w śnie. Od jutra czeka go kolejna, intensywna porcja ćwiczeń: 14-dniowy cykl treningowy. Zabajka_2 ponownie gościć będzie Arystokratę 🙂 To druga wizyta w tym ośrodku. Udała się dzięki Waszej pomocy. Dziękujemy.

10 Maj 2012
U Cioci i Wujka :)

Skorzystaliśmy z zaproszenia Wujka i Cioci do odwiedzin w ich posiadłości i wspólnego grillowania. Spędziliśmy bardzo miło czas. W szczególności zadowoleniem tryskał Królewicz, pomimo, że kapryśne kurki i pieski nie zajadały się serwowanymi przez niego przysmakami z trawy i zielska 😉 Otoczony wianuszkiem fanek – Tatianką i Beatką – „woził się” rowerkiem po podwórku, celebrował w piaskownicy, lecz najchętniej karmił drób i zaczepiał pieski – wyjątkowo upodobał sobie dwukrotnie większego od siebie. Rodzinne spotkanie było okazją nie tylko dla nas do obcowania z najbliższymi, ale też dla najmłodszych do wspólnej zabawy. Cieszymy się, że w zachowaniu Artura następuje widoczna poprawa w kontaktach międzyludzkich. Śmiem nawet stwierdzić, iż okres wiosenno-letni będzie przełomowy dla jego rozwoju. Mamy nadzieję, że na jesień pojawi się tego potwierdzenie.

12 Kwi 2012
11.04.12

Środa to dzień popołudniowej rehabilitacji w Gdańsku – Terapia Ręki. Wczorajsza wizyta była jednak wyjątkowa. Poza fenomenalnym współdziałaniem Arturka w ćwiczeniach z Praksedą, czekały go nie lada atrakcje … Po raz pierwszy, mamy wielką nadzieje, że nie ostatni, byliśmy na gościnie u naszego Przyjaciela Mirka, dla którego Królewicz miał specjalny prezent. Ciekawostka taka, że mieszkanie leży zaledwie pareset metrów od … T29… Biało-Zielonego Domu. Arturek miał już okazję pooglądać stadion (przy okazji pobytu w Akademii). Tym razem okazja przytrafiła się ponownie i z perspektywy trybuny gości podziwiał stadion 🙂 W domu u Mirka dla Arturka miłym zaskoczeniem była obecność kotków, które koniecznie chciał nakarmić. Ponieważ mu to utrudnialiśmy, ostentacyjnie defiladował po pokojach. Nawet do sypialni zaszedł 😉 Następna emocjonująca wizyta miała miejsce w Libero PUB. I nie dlatego, że otrzymał frytki w prezencie 😉 Przede wszystkim chcieliśmy pokazać Arturkowi Ambasadę LGFT i poznać z Wujem_Janem. Czuł się tam jak u siebie. Obaj Panowie od razu się zaprzyjaźnili 😉 Odebraliśmy kolację na wynos i w drogę do domu – wrażeń dla Kajtka już starczyło.

06 Kwi 2012
06.04. włosy

Święta to wyjątkowy okres, również dla Arturka. W 2010 przyjął uroczysty chrzest, teraz po raz pierwszy w życiu został … ostrzyżony. Dzięki uprzejmości cioci Eli z salonu Glamour w Tczewie ten swój pierwszy fryzjerski raz przeżył w domu. Profesjonalizm i pro_dziecięce podejście Cioci zaowocowało wyjątkowym spokojem naszego Synka. Z żalem rozstawaliśmy się z lokami i czupryną. Kosmyk za kosmykiem ubywało blond włosów. Ania zapobiegawczo schowała garść, aby do pamiątkowego wydarzenia wrócić po latach. Wszak każdy drobiazg z dzieciństwa jest wyjątkowy. Arturkowi teraz jest nieswojo i szuka ogonka za głową. W lustrze dostrzegł zmiany i mu się spodobały 😉 Obecnie nasz LOKIS oczekuje łóżka w pokoju, które w częściach już jest 🙂 Jutro dokończymy wspólne składanie. Oczywiście jeśli Królewiczowi się zechce 🙂

Side bar