Super pogoda dzisiaj. Od rana 🙂 Świetnie nam to przypasowało, gdyż na 10:00 byliśmy umówieni z Panią Anią z na „koniki”. Arturek dawno u niej nie był, gdyż wcześniej ujeżdżał koniki w Zabajce, a potem Pani Ania zachorowała. Ostatnia próba nie zakończyła się sukcesem i Sebastian wrócił do domu bez szansy na skorzystanie z jazdy. Dzisiaj było zupełnie inaczej, chyba dlatego, że na dworze przy wspaniałej pogodzie. Początkowo Artur miał obawy, chciał nie chciał, chciał itd. Jak dosiadł swojego rumaka lęki przeszły i zaliczył na nim bardzo dużo okrążeń. Nawet wymusił na Aslanku startowanie klepiąc go jak tylko przystanął. Cieszy nas to niezmiernie. Teraz czas przygotować się na wieczorną imprezkę u Julki, Mała Kobietka skończyła dwa latka i z tej okazji wielki bal 😉

Dodaj komentarz
Side bar