Właśnie wróciłem z oficjalnej audiencji u Króla_Artura, który przebywa z bardzo ważną misją zdrowotną. Dla mnie to ukojenie tęsknoty za rodzinką odzwierciedliło się w zmęczeniu i szybkim zaśnięciu u boku Królewicza, wraz z przysłowiowymi kurami. Za to niedziela obfitowała w emocje i żal, że ten niezwykle przyjemny czas minął zdecydowanie za szybko. Pani Justyna dwoiła się, a wręcz troiła, aby zapewnić szereg rekreacji dla małych podopiecznych i ich opiekunów. Zajęcia te przeplatały się z pracą z rehabilitantami – Arturek miał terapię z Panią Logopedą. Przygotowywanie ciasteczek, kulig, ognisko, kino dla dzieci i kino dla starszych, raz po raz czas by wolny był świetnie zagospodarowany. To doskonały pomysł, aby w fryworze napiętego tygodnia ćwiczeń, znaleźć chwilę wytchnienia i relaxu, gdyż tego wszystkim trzeba, bo praca nad usprawnieniami oraz poprawą zdrowia jest ciężka i intensywna. Półmetek za nimi, od jutra ciąg dalszy systematycznej pracy. Cieszy nas bardzo zauważalny postęp Arturka w newralgicznych obszarach. Pojawiły się też różne sugestie i propozycje, które musimy przeanalizować, rozważyć i podjąć decyzje. Niewątpliwie Arturek trafił we właściwe miejsce i do czwartku będzie korzystał z jego dobrodziejstw.

Dodaj komentarz
Side bar