Dziś bardzo smutny dzień.

Dziś pierwsze „święto” Babci Krysi, która zdecydowanie za szybko usiadła z Jezuskiem w jednej ławce.

Arturek często wspomina i tęskni tak samo mocno jak my. Wczoraj zapragnął udać się do nieba, aby sprawdzić, czy Babcia nie ma już problemów z gardełkiem…

Dziś wspominamy tych co odeszli, uświadamiamy sobie, jak bardzo nam ich brakuje, jak bardzo Nam jest bez Nich … pusto…Bez Mamy, Babci.

Niełatwo poradzić sobie z Jej odejściem.

Czas leczy rany? My jeszcze tego nie doświadczyliśmy, naszych nie uleczył.

CZASIE nie lecz, tylko się cofnij…

Dodaj komentarz
Side bar