Minęły miesiące od ostatniego razu i Arturek wrócił do złego wzorca chodu.

Tą dolegliwość w pracy rehabilitantów wspomaga medycyna, dlatego wczoraj otrzymał kolejną porcję zastrzyków toksyny botulinowej – po 4 strzały na każdą łydkę. Otumaniony „mądrym_jasiem” przeszedł przez to czując ból, lecz na szczęście już nic nie pamięta.

To niezwykle ważny zabieg, który pozwala korygować i wpajać prawidłowy wzorzec chodu. W perspektywie udziału w Zabajkowym_2 turnusie, to jakby strzał …w dziesiątkę.

Dzielny Dziadek pomagał i „żal patrzeć na Synka w takim stanie…”

Dodaj komentarz
Side bar