Mija kolejny tydzień od operacji Fibrotomii, wciąż łydki na tyle bolą, że chodzenie o własnych siłach jest niemożliwe. Arturek porusza się na wózku przy wszechstronnym akompaniamencie Mamusi. Czy to szkoła, czy to rehabilitacja, nasz dzielny Synek jest obecny.

Dziś pierwszy samodzielny krok, yupii. Nie nalegamy jednak na szybki progres, jesteśmy cierpliwy i uważni w tym temacie, przecież wiemy ile to kosztuje Arturka.

Side bar