Nie zrelacjonowałem ostatniego pobytu Arturka w Ośrodku Rehabilitacyjnym dla Dzieci ZABAJKA_2 i nie ma sensu robić to teraz. Pomyślałem jednak, że warto podsumować ten „rok” zajęć. Synek czterokrotnie uczestniczył w 14-dniowej rehabilitacji, w tym raz towarzyszyła mu babcia i wtedy to właśnie dokonał się przełom – Arturek sam chodził. Wszak po powrocie umiejętność się trochę „przygasiła”, ale wiedzieliśmy, że będzie dobrze. Październikowy turnus potwierdził nasze przypuszczenia, wystarczyło parę dni aklimatyzacji i Królewicz został Królem korytarza 🙂 Przemiana jaka dokonała się w małym Rosku była zauważana przez rehabilitantów, lekarzy i współ_uczestników. Od piszczącego brzdąca stał się dojrzałym i współpracującym kuracjuszem 🙂 Bardzo nas to cieszy, gdyż efektywność jest zdecydowanie lepsza, jeśli podobają mu się zajęcia. Prywatnie poznaliśmy wspaniałych ludzi, rodziców i dzieci i razem wspieramy się w dążeniach do poprawy zdrowia naszych pociech. Arturek zaprzyjaźnił się z Oliwierkiem z Łodzi, którego serdecznie pozdrawiamy 🙂 Otoczka organizacyjna jest również na najwyższym poziomie. Zarówno kadra Rehabilitantów, jak i Administracja i Obsługa to profesjonaliści i co ważne, zawsze, ale to zawsze pełni serdeczności i uśmiechnięci. Dlatego miło nam jest tam przyjeżdżać i zdecydowanie polecamy ten ośrodek innym potrzebującym. Cieszymy się, iż zaplanowane są kolejne wyjazdy. Dziękujemy Wam za pomoc, bez której rehabilitacja Arturka nie przebiegałaby w ten wspaniały sposób co teraz. Kierując się maksymą: nie ma tego złego co na dobre nie wyjdzie, szukamy w niej odp na tezę: niedociągnięcia w rozwoju Arturka, pozwoliły nam poznać wielu serdecznych ludzi, a nawet zaprzyjaźnić się i kontynuować znajomość. To w tym wszystkim jest piękne.

Dodaj komentarz
Side bar