Krótko po terapii toksyną botulinową pojechaliśmy do Gdańska na założenie gipsów. Niezastąpiony w ty6m temacie Dr Stanisław Biegański otacza Arturka gipsową opieką od początku programu terapeutycznego. Co ciekawe nasz Królewicz nie mógł się doczekać tego dnia. Niestety nie poszło po naszej myśli, więc za dwa dni udaliśmy się do Dzierżążna na ściągnięcie i ponowne założenie.

Teraz dwa tygodnie będzie chodził z utrudnieniem, oczywiście SILNY nie opuszcza ukochanej szkoły i rehabilitacji.